Kiedy zdecydowaliśmy się na budowę domu wydawało nam się, że dokładnie wiemy czego chcemy i „ogarnięcie” koncepcji potrwa 2 dni. Bardzo szybko wybraliśmy gotowy projekt, w którym do zmiany było tylko jedno – WC chcieliśmy przerobić na saunę. Wszystkie nasze plany musieliśmy jednak zweryfikować po zakupie działki. Dlaczego? Ponieważ jest ona na ten projekt za wąską, a dodatkowo miejscowy plan zagospodarowania terenu nie pozwala na budowę domu z płaskim dachem. Żaden inny „gotowiec” nie spełniał do końca naszych oczekiwań więc ostatecznie padło na projekt indywidualny. Finalnie udało nam się stworzyć układ funkcjonalny domu naszych marzeń, ale nie obyło się bez kilku małych kompromisów. 🙂 Czego więc nie będzie w naszym domu, a jest popularnym rozwiązaniem w budownictwie?

Kominka

Zrezygnowaliśmy z niego z kilku powodów. Po pierwsze w moim domu rodzinnym kominek był i użytkowaliśmy go bardzo rzadko. To oczywiście kwestia indywidualna ale ja bazuje na swoich doświadczeniach. Po drugie bezpieczeństwo. Do domu będziemy wprowadzać się z niemowlakiem i absolutnie szalonym budogiem francuskim. Ta mieszanka budzi we mnie lęk, kiedy tylko dodam do niej żywy ogień w domu. Po trzecie ekologia. Jeśli możemy oszczędzić planecie chociaż odrobiny zanieczyszczeń, chcemy to zrobić 🙂

kominek galeria

Czego nie będzie w naszym domu? Dużych przeszkleń

Tu serce zabolało mnie najbardziej. Nad naszym salonem będzie pustka pod sam dach, w związku z czym ogromne przeszklenia wyglądałyby spektakularnie. Bardzo o nich marzyłam ale do głosu doszedł pragmatyzm. Trochę wystraszyłam się mycia okien o tak dużej powierzchni, dodatkowo obawialiśmy się, że salon będzie się bardzo nagrzewał. Trzecim powodem naszej rezygnacji z dużych przeszkleń był problem z montażem rolet zewnętrznych. Nie twierdzę, że jest to niemożliwe ale na pewno trudniejsze i bardziej kosztowne niż w przypadku okien tradycyjnych.

Spiżarni przy kuchni

Trochę o niej marzyłam ale w naszym domu nie do końca by się sprawdziła. Pojawiła się nawet w pierwszej wersji projektu ale przez to, że budynek nie jest duży, a sama kuchnia jest spora spiżarnia wyszła mała i nieustawna. Próby jej powiększenia wpływały na egonomię kuchni. Dodatkowo była ona umieszczona w dość niefortunnym miejscu – między kuchnią, a pokojem dziecka w związku z czym trudno by ją było uznać za chłodne pomieszczenie (zazwyczaj spiżarnie znajdują się między kuchnią i wiatrołapem w którym temperatura jest niższa niż w pozostałych pomieszczeniach). Decyzja zapadła, spiżarni nie będzie. Jej substytutem będzie za to wysoka szafka szeroka na 60 cm umieszczona zaraz obok lodówki w której przechowywać będziemy suche zapasy, a te rzeczy, które będą musiały być w chłodzie będą magazynowane w garażowej spiżarni. SZTUKA KOMPROMISU 🙂

domowa spiżarnia
peka.pl system tandem

A czy Wy musieliście zrezygnować z czegoś na etapie projektowania swoich domów czy udało Wam się spełnić wszystkie marzenia?

 

5 KOMENTARZE

  1. Dobra decyzja z kominkiem! Osobiście również postawiłabym na bezpieczeństwo. Zawsze można też skorzystać z klimatycznego oświetlenia, albo w przyszłości wybrać kominek ze sztucznym wkładem. Ze spiżarni jednak nie odważyłabym się zrezygnować, zbyt cenię sobie możliwość sięgnięcia po składniki na obiad, kiedy nie ma czasu na zakupy.

    • Ciężko było mi się rozstać ze spiżarką ale będę miała w kuchni wysoką szafkę dedykowaną pod zapasy pod którą nie będzie ogrzewania podłogowego więc liczę na to, że będzie „chłodna” 🙂 Dodatkowo przy garażu mam spore pomieszczenie gospodarcze w którym mam zamiar trzymać resztę zapasów więc liczę na to, że damy radę 🙂
      Pozdrawiam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here